Ambicja zmienia życie

"Bardzo często spotykam się obecnie w Polsce ze sposobem myślenia, które obserwowałem 20 lat temu w młodym pokoleniu Niemców: “mam wszystko czego potrzebuje, nie mam większych ambicji, bo spełnienie większych marzeń jest nierealne i wymagałoby ciężkiej pracy przez kolejne 30 lat, a mnie się nie chce i wystarczy mi 400 euro na tydzień, żeby przeżyć dzień, a wieczorem spotkać się z ziomkami przy piwie i uprawić clubing. A więc – nihil novi sub sole." - pisze na łamach ProMedico.info prof. Marek Krzystanek z Akademii WSB i dodaje "Każde pokolenie ludzi, którzy myślą napełnionymi brzuchami i głowami nie jest głodne i nie ma już ambicji i większych celów niż tylko przeżycie i utrzymanie wygodnego status quo. Podstawą jest jednak posiadanie takiego status quo, podarowanego przez klasę średnią, której definicja mówi, że jest w stanie wyposażyć kolejne pokolenie w zasoby, pozwalające na wygodne życie, bez konieczności dorabiania się, a tylko utrzymania tego co się posiada. Tak było w Cesarstwie Rzymskim, tak było w carskiej Rosji albo na dworze Ludwika VI, którego żona radziła głodnej tłuszczy zstąpienie chleba, którego nie mieli – ciastkami. Tak było przed każdym upadkiem." Cały artykuł dostępny TUTAJ