Między troską a presją

Wielu rodziców chce dla swoich dzieci jak najlepiej. Gdzie kończy się troska o przyszłość dziecka, a zaczyna traktowanie go jak projektu do zrealizowania? M.in. na takie pytanie w wywiadzie dla portalu dziecko.pl odpowiada dr Mateusz Grzesiak. Według eksperta Akademii WSB „Granica przebiega tam, gdzie cel przestaje należeć do dziecka, a zaczyna należeć do rodzica. Troska wychodzi od pytania, kim to dziecko jest i czego potrzebuje. Traktowanie jak projektu wychodzi od gotowego wyniku, który rodzic zdefiniował, zanim dziecko zdążyło cokolwiek o sobie powiedzieć. Sygnałem przekroczenia tej granicy jest moment, w którym wartość dziecka w oczach rodzica zaczyna falować razem z jego postępami. Dobre oceny podnoszą nastrój w domu, słabsze go psują. Wtedy dziecko przestaje być osobą, a staje się zadaniem do odhaczenia.”. Cały wywiad dostępny TUTAJ