Teoria ma uwrażliwiać, a nie zasłaniać
Konferencję otworzył wykład prof. Bogdana de Barbaro „Psychoterapeuta wobec chaosu współczesności”. Profesor zaczął od dwóch twarzy ponowoczesności. W kulturze może ona prowadzić do relatywizmu i poczucia, że nic nie jest pewne. W gabinecie, jak przekonywał, bywa inspiracją dla terapeutów każdej szkoły, bo uczy ciekawości, uważności na język i kontekst oraz otwartości na to, jak inny człowiek przeżywa świat.
Terapeuta w tym ujęciu nie szuka jednej prawdy o pacjencie. Szuka wersji, która okaże się dla niego użyteczna, i robi to w rozmowie. Mocno wybrzmiała przestroga przed dogmatyzmem: - "im gęstsza sieć teorii, tym słabiej widać człowieka, który przyszedł po pomoc" . Teoria ma więc terapeutę uwrażliwiać, a nie zastępować mu patrzenia. Na koniec prof. de Barbaro zaproponował drogę metapostmodernistyczną, położoną między modernistycznym entuzjazmem a ponowoczesną ironią, w której punktem odniesienia pozostaje zmniejszanie cierpienia. Zamiast klasycznego podsumowania sięgnął po fragment „Trans-Atlantyku” Gombrowicza.
Każda perspektywa coś odsłania
Prof. Barbara Józefik w wykładzie „Pomiędzy perspektywami. Od postmodernizmu do intersubiektywności w psychoterapii” prześledziła, jak przez kilkadziesiąt lat zmieniała się systemowa terapia rodzin. Punktem wyjścia był model z lat 50., w którym terapeuta występował jako interweniujący ekspert, a objaw dziecka traktowano jako coś, co stabilizuje rodzinę. Profesor zwróciła uwagę, że takie myślenie, w uproszczonej wersji, łatwo prowadziło do obwiniania rodziców. Później przyszedł zwrot ku konstruktywizmowi, podejściom narracyjnym i dialogicznym, a wraz z nim przekonanie, że znaczenia współtworzy się w rozmowie.
Prelegentka zapytała jednak, czy sam język wystarczy, by zrozumieć zmianę w terapii. Odpowiedzi szukała w badaniach nad intersubiektywnością i wczesnymi relacjami dziecka z opiekunem. Wynika z nich, że kontakt między ludźmi nie wymaga stałego zgrania. Rozwija się dzięki temu, że po chwilach rozminięcia udaje się go naprawić. W gabinecie oznacza to uważność na spojrzenia, ton głosu, napięcie ciała i na to, kto w rodzinie kogo uspokaja. Słuchacze usłyszeli też, że relacja terapeutyczna i osoba terapeuty mają większy wpływ na skuteczność terapii niż wybrany nurt, choć terapeuta powinien pracować w spójnym modelu. Motto wykładu brzmiało: każda perspektywa pozwala coś zobaczyć, ale żadna nie pozwala zobaczyć wszystkiego.
Czyje jest to czucie?
Ostatni wykład wygłosiła dr Iwona Wierzchucka, psycholog i psychoterapeutka, nauczycielka akademicka Akademii WSB. Zapytała, co przyszło po dekonstrukcji. Jej zdaniem odpowiedzią jest presja na proceduralną optymalizację psychoterapii: skoro zabrakło wielkiej prawdy, miarą stała się skuteczność. Dr Wierzchucka nie kwestionowała potrzeby procedur. Pytała raczej, w którym momencie przestają być ramą, a zaczynają chronić terapeutę przed tym, co dzieje się w nim samym, na przykład gdy pacjent zaczyna płakać, a terapeuta wraca do ćwiczenia z zeszytu.
Prelegentka opowiedziała o pracy z dwiema nastolatkami, z których jedna mówiła, że wszystko jest dla niej „jak we mgle, jak za szybą”. Przedstawiła też wyniki własnych badań na 30 parach terapeuta–pacjent. Trudności emocjonalne, jakich terapeuta doświadczał w relacji, wiązały się z tym, jak pacjent oceniał współpracę i oddziaływania terapeuty. Wykład zamknęło nawiązanie do Antoniego Kępińskiego i jego myśli, że chory musi czuć obok siebie żywego człowieka. Na ostatnim slajdzie dr Wierzchucka pokazała wehikuł narysowany na wzór szkiców Leonarda da Vinci, w którym zebrała motywy ze wszystkich trzech wystąpień. Po każdym wykładzie uczestnicy mieli czas na pytania i dyskusję z prelegentami.
– Gościliśmy w Cieszynie osoby, na których książkach i wykładach uczyło się kilka pokoleń polskich terapeutów, i bardzo się cieszę, że obok nich wystąpiła nasza wykładowczyni, dr Iwona Wierzchucka. To była pierwsza konferencja psychologiczna na naszym Wydziale i od razu zabrakło miejsc na sali. Dla nas to sygnał, że w regionie jest potrzeba takich spotkań, a dla studentów psychologii okazja, by zobaczyć, jak wygląda rozmowa o zawodzie na najwyższym poziomie. Chcemy, żeby Cieszyn był stałym punktem na mapie ważnych wydarzeń psychologicznych – mówi dr Edyta Nowak-Żółty, dziekan Wydziału w Cieszynie Akademii WSB.
Bank Spółdzielczy w Skoczowie oraz Powiat Cieszyński wspierają konferencję psychologiczną
Konferencja mogła odbyć się dzięki wsparciu partnerów, którym serdecznie dziękujemy. Sponsorem wydarzenia był Bank Spółdzielczy w Skoczowie, a organizację spotkania wsparł także Powiat Cieszyński. Takie zaangażowanie instytucji z regionu pozwala nam zapraszać do Cieszyna wybitnych specjalistów i udostępniać wykłady bezpłatnie wszystkim zainteresowanym, zarówno na sali, jak i online.
Tematyka konferencji wiąże się bezpośrednio z kierunkiem Psychologia, który Wydział w Cieszynie prowadzi jako jednolite studia magisterskie. Studenci wybierają jedną z pięciu specjalności: psychologię kliniczną, psychologię dzieci i młodzieży, psychologię biznesu, psychologię sportu i trening mentalny oraz cyberpsychologię i interakcje człowiek–technologia. Zajęcia prowadzą m.in. praktykujący psychoterapeuci, a uczelnia współpracuje z placówkami ochrony zdrowia i instytucjami pomocowymi z regionu, w których studenci odbywają praktyki.
Patronat medialny
Portal Śląska Cieszyńskiego OX.pl
Pless-intermedia - cieszyn.news